Kontrowersyjna, przez wielu uważana za szkodliwą i pogarszającą stan skóry, a jednak wciąż pojawia się na jednym z pierwszych pozycji na etykiecie ze składem większości produktów kosmetycznych.
Zatem, kupować, czy nie? Rozwiejmy wreszcie wszelkie wątpliwości.
Gliceryna - Glicerol - organiczny związek chemiczny z grupy cukroli. Najprostszy trwały alkohol trójwodorotlenowy. Na pierwszy rzut oka wygląda jak syrop. Bezbarwna, gęsta, ciecz.
W przemyśle kosmetycznym stosuje się glicerynę naturalną, lub syntetyczną. Naturalną uzyskuje się z tłuszczów roślinnych, najczęściej palmowego, lub kokosowego. Kiedyś stosowano również glicerynę pochodzenia zwierzęcego. Syntetyczna zaś, to propylen, pozyskany z benzyny.
Jest bardzo tania, zapewne głównie dlatego zyskała tak dużą popularność, aczkolwiek warto zacząć wymieniać jej działanie na skórę.
Gliceryna w działaniu przypomina NMF- naturalny czynnik nawilżający, który utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia skóry. Działa jak płaszcz ochronny, który zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody, zarazem absorbując wilgoć z otoczenia i z głębszych warstw skóry. Gliceryna wnika w przestrzenie międzykomórkowe i nawilża przez 24 godziny, intensywnie pobudza tkanki do procesu gojenia, łagodzi i wykazuje działanie bakteriobójcze.
Świetnie sprawdza się przy leczeniu chorób skórnych takich jak atopowe zapalenie skóry, czy łuszczyca. W pierwszym przypadku gliceryna łagodzi wysuszenie, świąd i zregeneruje uszkodzoną barierę ochronną naskórka. W przypadku łuszczycy, długotrwałe nawilżenie ukoi osłabioną i nadreaktywną skórę.
Stanowi doskonałą bazę do produkcji wielu kosmetyków. Zapobiega efektowi "rolowania się" , przedłuża jego trwałość, jest świetnym emulgatorem, łączy składniki zapobiegając rozwarstwianiu się kremów i balsamów. Jest idealna do cery dojrzałej, nawilża i uelastycznia. Łagodzi podrażnienia i spierzchnięcia, dlatego kremy z gliceryną w składzie będą świetnie sprawdzały się zimą, zapewniając zabezpieczenie przed mrozem i wiatrem.
Wykazuje także korzystne działanie na włosy, wzmacnia je, nadaje blask i wygładza końcówki.
Skoro już wymieniłam tyle zalet, skąd ta zła opinia?
Otóż szczegół tkwi w stężeniu alkoholu trójwodorotlenowego. Optymalny jego poziom to 10-15% - wtedy gliceryna działa najbardziej korzystnie na naszą skórę. Powyżej tych wartości zaczyna wykazywać działanie odkażające i przesuszające. W tym przypadku cery wrażliwe reagować będą uczuleniami, a cery trądzikowe uaktywnią się.
Również warto wspomnieć, iż duża zawartość gliceryny w kosmetyku skutkuje lepkością i trudnościami z wchłonięciem. Tego typu kosmetyki mogą być komedogenne, czyli zapychające pory, a to powoduje powstawanie zaskórników.
Po przeanalizowaniu za i przeciw wniosek nasuwa się sam. Na prawdę bardzo istotną czynnością, przy wyborze kosmetyku, jest dokładne przeanalizowanie jego składu. Bowiem gliceryna wykorzystana mądrze jest rozwiązaniem na wiele ludzkich dolegliwości, wszystko zatem leży w rękach producentów kosmetyków i świadomości konsumentów.
Niestety producenci kosmetyków nie podają dokładnego stężenia każdego ze składników, możemy jedynie na podstawie ich kolejności stwierdzić, którego jest najwięcej, bowiem te, których zawartość przeważa nad innymi znajdziemy na samym początku INCI * .
Zachęcam do wyboru jednej konkretnej marki kosmetyków, oczywiście najlepiej takiej, która korzysta z naturalnych składników, bez konserwantów i barwników, ponieważ marki te potrafią korzystać z gliceryny wydobywając z niej wszystko, co najlepsze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz